Kalendarz odbioru odpadów

Oficjalna strona Pobiednej


Strona główna >> Aktualności >> Setne urodziny mieszkanki Pobiednej

Setne urodziny mieszkanki Pobiednej

23 grudnia 2009 r.
Dnia 23 grudnia 2009 roku w Pobiednej miała miejsce niecodzienna uroczystość.
Mieszkanka Pobiednej, Pani Eugenia Leszczewska jako najstarsza mieszkanka Gminy Leśna obchodziła 100-lecie Urodzin.
Z tej okazji Jubilatkę odwiedziła rodzina, sąsiedzi i znajomi, oraz delegacja Urzędu Miasta z osobą Pana Burmistrza Mirosława Markiewicza na czele, który przyjechał z życzeniami oraz przywiózł listy gratulacyjne od Premiera RP Pana Donalda Tuska i Wojewody Dolnośląskiego Pana Rafała Jurkowlańca, które odczytała Sekretarz Urzędu Miasta Pani Marianna Kordas.
Jubilatkę podczas uroczystości odwiedził z życzeniami również proboszcz tutejszej parafii ks. Marian Balcewicz, lekarz opiekujący się Szacowną Jubilatką dr B. Porochoński, delegacja z Lubańskiego inspektoratu ZUS i delegacja zespołu "Łużyczanki" z Pobiednej, która wzięła na siebie oprawę muzyczną uroczystości. Dodatkowym akcentem podnoszącym rangę uroczystości była obecność w domu jubilatki telewizji "Łużyce".

Po złożeniu życzeń, gratulacji i upominków przyszedł czas na poczęstunek. Wspaniały tort domowej roboty wszystkim bardzo smakował. Przy stole panowała domowa atmosfera. Goście wznosili toasty za zdrowie pani Eugenii, śmiali się i żartowali. Sama jubilatka była bardzo wzruszona i ze łzami w oczach dziękowała za przybycie.
Jak na swoje sto lat Szanowna Jubilatka cieszy się bardzo dobrym zdrowiem. Jednak dla ludzi nie ma gotowej recepty na tak długie i zdrowe życie. Jest bardzo wesoła i ma doskonałą pamięć, co udowodniła opowiadając zgromadzonym gościom różne historie ze swego długiego życia. Dokładnie pamięta Rewolucje w Rosji oraz wybory, w których głosowano na Józefa Piłsudskiego. Pamięta również I i II wojnę, ale nie chce o tym opowiadać, ponieważ mimo tylu upływu lat bardzo się przy tym wzrusza.
Dochowała się jednej córki, czworo wnuków i troje prawnuków.

Eugenia Leszczewska urodziła się 24 grudnia 1909 roku w Juraciszkach koło Wilna. Tam wyszła za mąż i urodziła córkę. Podczas wojny mąż pewnego dnia wyszedł do pracy, z której nie powrócił, a od jego kolegów z pracy dowiedziała się ,że został zabrany i nie pozwolono mu nawet na pożegnanie się z rodziną Od tamtej pory ślad po nim zaginął. Męża wspomina jako bardzo dobrego i kochającego człowieka.
Po wojnie jako repatriantka przyjechała do Polski i zamieszkała we Wrocławiu skąd po 2 latach przyjechała do Wolimierza. Przez całe swoje życie ciężko pracowała fizycznie. Była m.in. kucharką, gosposia u księdza, pracowała na tkalni i w PGR-rze, a oprócz tego posiadała własne gospodarstwo rolne na którym pracowała do 88 roku życia.
Dopiero kilka lat temu przeprowadziła się do córki w Pobiednej, z którą mieszka do dzisiaj. Całe swoje życie określa jako bardzo ciężkie bez względu na ustroje które dane jej było przeżyć.
Redakcja serwisu "pobiedna.pl" przyłącza się do wszystkich najserdeczniejszych życzeń dalszych lat w zdrowiu i pogodzie ducha, niezbędnych do świętowania kolejnych jubileuszy.
















Opracował: (3m)


Dołącz do nas



Tweetnij
Kalendarium
Czy wiesz, że...
Zdjęcie tygodnia
Pocztówka miesiąca
Informator SMS
Polecane linki




















Wszystkie materiały na tej stronie objęte są pełnym prawem autorskim,
osoby zainteresowane ich wykorzystaniem (w całości, lub części) proszone są o uprzedni kontakt z redakcją serwisu www.pobiedna.pl.


copyright © pobiedna.pl 2007-2016          Statystyki obsługuje system statystyk stat4u