Kalendarz odbioru odpadów

Oficjalna strona Pobiednej


Strona główna LZS Aktualności Fatma remisuje z Bielanami

Fatma remisuje z Bielanami

15 października 2013 r.

Niedzielny mecz z 12 października 2013 roku był meczem niewykorzystanych szans przez obie drużyny. Goście Fatmy Pobiedna drużyna Bielany Biedrzychowice była dla nas rywalem nie wygodnym, ponieważ ostatnie trzy mecze z tą drużyną przegraliśmy. Dzisiaj udało się wywalczyć remis 1:1. Zaczęło się fatalnie dla naszego zespołu, bo już w 2 min. po bezsensownym faulu Przemka Kujawiaka goście mieli rzut karny. Ale fantastyczna interwencja naszego bramkarza Patryka Zajączkowskiego zapobiegła utracie bramki. W odpowiedzi w 4 min. rzut wolny wykonywał Krzysztof Rypicz i po nie udolnej interwencji obrońcy Biedrzychowic wpakował on piłkę do swojej bramki. Tak, więc niespodziewanie prowadzimy 1:0. Po tym golu goście już w pierwszej połowie poważnie nam nie zagrozili, po prostu nie oddali żadnego celnego strzału na bramkę. My mieliśmy kilka strzałów, ale nic poza tym. W każdym bądź razie sprawialiśmy lepsze wrażenie. Drugą połowę zaczęliśmy od kilku energicznych ataków, ale brak zdecydowania i egoistyczna gra naszych zawodników powodowała utratę wypracowanych sytuacji. W 54 min. po szybkim ataku Damiana Jędrzejczyka został on sfaulowany i sędzia podyktował rzut karny dla naszej drużyny. Niestety doskonałą okazją do podwyższenia prowadzenia zmarnował Darek Kurant uderzając z jedenastki w poprzeczkę, piłka wprawdzie spadła za linią i wyszła w pole, ale sędziowie byli innego zdania. Po tej sytuacji inicjatywę przeleli goście, i ich przewaga rosła z minuty na minutę. A przyczyną było cofnięcie się naszej drużyny pod własną szesnastkę. Znamienne było to, że Bielany wykonywały rzuty wolne ze środka boiska a nasza obrona stała prawie w bramce powodując, co rusz zamieszanie pod naszą bramką. Na szczęście dzisiaj goście mieli maksymalnie rozregulowane celowniki. Pudłując nie miłosiernie w znakomitych sytuacjach. Tych sytuacji było dużo, ale w większości nasz bramkarz nie musiał interweniować. My grając z kontry mieliśmy też dobre okazje, ale brak techniki bądź samolubna gra naszych zawodników niweczyła wysiłek drużyny. Zdobyliśmy też bramkę, ale sędzia boczny zasygnalizował spalonego Mateusza Kostyka. Była to niestety bardzo krzywdząca decyzja sędziego, bo spalonego na pewno nie było, na pozycji spalonej był Damian Jędrzejczyk a do piłki doszedł Mateusz wychodząc za obrony z drugiej linii, objechał bramkarza i umieścił piłkę w bramce. Niestety goście mając tyle sytuacji wreszcie w 87 min. zdobyli gola wyrównującego. Wynik już się nie zmienił. Podsumowując obie drużyny mogą czuć nie dosyt, bo mogły zgarnąć cała pulę, ale myślę, że to my byliśmy bliżsi wygranej, bo mieliśmy nieuznany karny i nieuznana prawidłowa bramka Mateusza, a goście mieli multum doskonałych sytuacji, ale po prostu nie trafiali w światło bramki.


Opracował: B.S.


Dołącz do nas



Tweetnij
Kalendarium
Czy wiesz, że...
Zdjęcie tygodnia
Pocztówka miesiąca
Informator SMS
Polecane linki




















Wszystkie materiały na tej stronie objęte są pełnym prawem autorskim,
osoby zainteresowane ich wykorzystaniem (w całości, lub części) proszone są o uprzedni kontakt z redakcją serwisu www.pobiedna.pl.


copyright © pobiedna.pl 2007-2016          Statystyki obsługuje system statystyk stat4u