Kalendarz odbioru odpadów

Oficjalna strona Pobiednej



Słaby mecz z Zawidowem

18 maja 2017 r.

W niedzielę 18 maja 2017 r. nasza drużyna (LZS Fatma Pobiedna) sprawiła zawód kibicom i przede wszystkim sobie, przegrywając w kiepskim stylu z Piastem Zawidów 1:4 (1:3).

Sama porażka nie jest jakąś tragedią bo rywal jest wyżej notowany, ale styl tej porażki... Już przed meczem były obawy bo skład naszego zespołu bardzo osłabiony, a mecz pokazał, że nie były to obawy bezpodstawne. Od początku meczu goście narzucili swoje warunki gry, dominując w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. Poczynając od tak podstawowych spraw jak przyjęcie piłki i dokładne podanie. A my co? Przyjęcie piłki: brak, najprostsze podanie do najbliższego partnera: niedokładne, gra zespołowa: a co to takiego? Krycie rywali: radar, gra w obronie: panika i chaos. Jedynie czego nie można naszym zawodnikom odmówić to zaangażowania, widać było że się starali, ale kompletnie nic im nie wychodziło. Może to taki dzień? Bramki traciliśmy w 11, 25, 42 i 66 min., dwie z nich (pierwsza i trzecia) w podobny sposób, wyprowadzamy piłkę, strata na środku boiska szybkie podanie rywali do niepilnowanego napastnika odegranie na skrzydło, wbiegnięcie w pole karne strzał i bramka. Wydaje się, że najważniejsza była strata drugiego gola, który odebrał naszej drużynie dużo energii i zapału. Wybita piłka przez rywali, leciała w nasze pole karne i była (jak się wydawało pod kontrolą naszego stopera), który powinien coś z tą piłką zrobić (zagrać głową do bramkarza, wybić na aut czy rzut rożny) a nie zrobił nic. Tak asekurował tę piłkę, że napastnik Piasta który będąc za nim wsadził w odpowiednim momencie nogę i zdobył bramkę. A do tej straty był remis bo w 16 min. Damian Jędrzejczyk otrzymał podanie od Oskara Stożka, będąc na linii pola karnego rywali. Dobrze przyjął piłkę (taki rodzynek) obrócił się i pięknym strzałem po którym piłka odbiła się od spodu poprzeczki i wpadła do bramki dawał nam remis. Goście mieli jeszcze ze dwie może trzy groźne sytuacje na szczęście niewykorzystane. My natomiast nie mieliśmy kim postraszyć, bo osamotniony Damian nie miał należytego wsparcia. Mimo takiej kiepskiej gry udało się doprowadzić naszym zawodnikom do trzech dobrych okazji, raz było uderzenie w poprzeczkę i dwa razy Przemek Kacprzyk dochodził do sytuacji sam na sam z bramkarzem Piasta. Raz niestety zbyt mocno wypuścił sobie piłkę, a drugim razem korzystając z błędu obrony rywali został zablokowany przez bramkarza. O takim słaby meczu trzeba jak najszybciej zapomnieć, zresetować się i walczyć w następnych meczach, bo jest jeszcze kilka punktów do zdobycia.

(amtafszl)


http://lzsfatma.futbolowo.pl


Dołącz do nas



Tweetnij
Kalendarium
Czy wiesz, że...
Zdjęcie tygodnia
Pocztówka miesiąca
Informator SMS
Polecane linki




















Wszystkie materiały na tej stronie objęte są pełnym prawem autorskim,
osoby zainteresowane ich wykorzystaniem (w całości, lub części) proszone są o uprzedni kontakt z redakcją serwisu www.pobiedna.pl.


copyright © pobiedna.pl 2007-2016          Statystyki obsługuje system statystyk stat4u