Kalendarz odbioru odpadów

Oficjalna strona Pobiednej


Strona główna LZS Aktualności Orzeł pokonany w Pobiednej

Orzeł pokonany w Pobiednej

3 września 2013 r.

Piłkarze Fatmy Pobiedna w niedzielę 29 września 2013 r. gościli na swoim boisku drużynę Orła Gościszów. Analizując poprzednie wyniki naszych dzisiejszych rywali można było mieć małe obawy przed meczem. Ale boisko pokazało, że nie taki straszny ten rywal. Już w 55 min. nasza drużyna prowadziła 5:0, kontrolując mecz i mając kolejne sytuacje, żeby ostatecznie pogrążyć rywala. Niestety nieodpowiedzialna postawa naszych zawodników i końcówka meczu bardzo nerwowa. Ale po kolei. Mecz rozpoczęliśmy od mocnego uderzenia i po dwóch bramkach Damiana Jędrzejczyka w 9 i 11 min. zaskoczyliśmy gości. Przy bramkach asystowali Marcin Chwaszcz i Krzysztof Rypicz. Potem goście lekko otrząsnęli się i zaczęli zagrażać naszej bramce stwarzając sobie dwie doskonałe okazje, ale najpierw nasz bramkarz skutecznie interweniował a potem bramkarz i obrona na raty uratowali sytuacje. Pierwsza połowa dość wyrównana, ale my byliśmy skuteczniejsi. Druga połowa to pierwsze minuty naszej nawałnicy i zdobywamy kolejne bramki. W 47 min. Marcin Chwaszcz otrzymał doskonałe podanie z boku boiska od Damiana Jędrzejczyka, bramkarz gości próbował wybić piłkę, ale trafił w Marcina i piłka wtoczyła się do bramki gości. Minęło dwie minuty i po faulu na Marcinie skutecznie rzut karny wykorzystał Przemek Kostyk. Po kolejnych 5 minutach było już 5:0. Po dośrodkowaniu Damiana Jędrzejczyka o piłkę powalczył Przemek Kostyk i ta ostatecznie dotarła do Marcina Chwaszcza a ten strzałem w długi róg bramki pokonał bramkarza Gościszowa. Potem niestety nastąpiło rozprężenie w szeregach naszego zespołu. W 57 min. goście zdobywają pierwszą bramkę po rzucie wolnym piłka zaplątała się naszej obronie i dość przypadkowo doszła do napastnika gości, który pokonał naszego bramkarza. Mecz toczył się akcja za akcje, ale to my mamy groźniejsze, np. Damian Jędrzejczyk strzelał na wiwat, a potem najpierw Patryk Zajączkowski nie trafił czysto w piłkę mając praktycznie pustą bramkę, do piłki dopadł jeszcze Przemek Kostyk, ale został zablokowany. Mecz skomplikował się w 78 min., nasz bramkarz złapał piłkę i gdy podawał ręką żeby zainicjować kontratak został zaatakowany z tyłu przez rywala i nasz bramkarz złapał go za nogę. Akcja była już na środku boiska, ale sędzia boczny zaczął machać chorągiewką. I nie spodziewanie główny pokazał naszemu bramkarzowi czerwoną kartkę i podyktował rzut karny, szok!!! Ale mając na uwadze, że tym sędzią bocznym był przesławny sędzia Bocheński to ci, co interesują się piłka w naszym rejonie wiedzą, że ten sędzia to niezła figura, kiedyś był działaczem we Wleniu i sędziował mecze rywali tej drużyny osłabiając je kartkami. Nasz klub już nie raz miał z nim przeboje. W bramce musiał stanąć Patryk Zajączkowski i goście w 78 min. wykorzystali rzut karny. Jeszcze po tym karnym za dyskusje z sędzią czerwoną kartkę dostał Piotrek Sekuła. Musieliśmy grając w osłabieniu i po przeprowadzeniu wszystkich zmian bronić wyniku, co nie do końca się udało, bo już w doliczonym czasie gry goście zdobyli trzecią bramkę. Ten mecz pokazał jak obraz spotkania może ulec zmianie po jednej kontrowersyjnej decyzji sędziego.


Opracował: B.S.


Dołącz do nas



Tweetnij
Kalendarium
Czy wiesz, że...
Zdjęcie tygodnia
Pocztówka miesiąca
Informator SMS
Polecane linki




















Wszystkie materiały na tej stronie objęte są pełnym prawem autorskim,
osoby zainteresowane ich wykorzystaniem (w całości, lub części) proszone są o uprzedni kontakt z redakcją serwisu www.pobiedna.pl.


copyright © pobiedna.pl 2007-2016          Statystyki obsługuje system statystyk stat4u