Kalendarz odbioru odpadów

Oficjalna strona Pobiednej



Lider pokonany

3 maja 2015 r.
Ładna pogada, sporo kibiców i świetny wynik. Tak można podsumować mecz z 3 maja 2015 roku drużyny LZS Fatma Pobiedna, która wygrała z liderem naszej grupy Pogonią Wleń 2:0 (1:0). Mecz zaczęliśmy jakby bardziej aktywnie i już w 9 min. obejmujemy prowadzenie. Po rzucie rożnym piłka została wybita z szesnastki gości, nastąpiło ponowne wstrzelenie piłki w szesnastkę, tam przyjął ją na klatkę piersiową Rysiek Myśliński ale piłkę uderzył z woleja Damian Witczak i piłka zatrzepotała w siatce. Zaskoczeni goście przez kilkanaście minut nie mogli się otrząsnąć z szoku. Gra była wyrównana bo raz jedna, raz druga drużyna atakowała. Goście mieli trzy doskonałe okazje, które sobie stworzyli, a wynikały one z gapiostwa naszych stoperów nie potrafiących chwilami dobrze się ustawić lub z przypadkowego zagrania naszego napastnika. Po prostu goście grali długą piłkę za obronę, napastnik Wlenia wychodzi sam na sam z naszym bramkarzem i raz nie trafił w bramkę a drugi raz fantastyczną interwencja popisał się Patryk Zajączkowski. Trzecie zagrożenie wynikło z nierozważnego zagrania naszego napastnika, który tak przyjmował piłkę, że ta wróciła w naszą szesnastkę prosto do napastnika Pogoni, który nie zdążył wrócić, więc ponownie nasz bramkarz musiał się wykazać. My też mieliśmy dwie okazje. Raz sędzia odgwizdał spalonego a drugi raz po strzale Damiana Jędrzejczyka bramkarz Pogoni z trudem końcami palców wybił piłkę na rzut rożny, która zmierzała w samo okienko bramki. Druga połowa to duża przewaga Pogoni ale po części wynikało to z tego, że się dość głęboko cofnęliśmy broniąc skromnego wyniku. I tylko od czasu do czasu wyprowadzając kontry. Goście nas gnietli ale w sumie nie stwarzali zbyt groźnych sytuacji. Tylko raz jeszcze fantastyczniejszą interwencją popisał się nasz bramkarz, po strzale zza szesnastki. My mieliśmy natomiast trzy setki. Wszystkie miał Damian Jędrzejczyk a wykorzystał jedną. Najpierw naciskając stopera Wlenia ten popełnił błąd zagrywając zbyt krótką piłkę do swojego bramkarza. Piłkę przejął Damian ale nie potrafił minąć bramkarza, który wybił mu tę piłkę. Potem była podobna sytuacja, Damian otrzymał doskonałe podanie i ponownie nie potrafił ograć bramkarza. Wreszcie w 84 min. mamy rzut z autu na wysokości szesnastki gości. Piłka wrzucona w szesnastkę tam o nią powalczył Damian ogrywając obrońcę i bramkarza i wpakował piłkę do bramki. Euforia w naszej drużynie a załamani zawodnicy Wlenia padli na murawę. Do końca meczu umiejętnie zwalniając grę dowieźliśmy korzystny wynik likwidując wszystkie zagrożenia w zalążku.

Opracował: B.S.


Dołącz do nas



Tweetnij
Kalendarium
Czy wiesz, że...
Zdjęcie tygodnia
Pocztówka miesiąca
Informator SMS
Polecane linki




















Wszystkie materiały na tej stronie objęte są pełnym prawem autorskim,
osoby zainteresowane ich wykorzystaniem (w całości, lub części) proszone są o uprzedni kontakt z redakcją serwisu www.pobiedna.pl.


copyright © pobiedna.pl 2007-2016          Statystyki obsługuje system statystyk stat4u