Kalendarz odbioru odpadów

Sołecka Strategia
Rozwoju Wsi


Oficjalna strona Pobiednej



Rów niezgody

15 kwietnia 2018r.
Bałagan w dokumentacji, zła wola i strach przed zalaniem w Pobiednej.

Od kilkunastu miesięcy trwa konflikt o rów miedzy sąsiadami z ul. Polnej w Pobiednej.

Sprawa wydaje się dość banalna, ale błąd w dokumentacji oraz późniejsza inwestycja w modernizację drogi uniemożliwia jej zakończenie.

Jest rów czy go nie ma? - to kluczowe pytanie, o które w całej sprawie chodzi. Fizycznie rów melioracyjny oczywiście istnieje, ale w dokumentacji, którą dysponuje gmina, w tym miejscu go nie ma. Renata Bieraz zajmuje ładny domek w zacisznej części Pobiednej. Obok jej posesji biegnie droga,a równolegle rów melioracyjny. Tak to kiedyś urządzono, że ów rów generalnie ciągnie się po drugiej niezabudowanej stronie uliczki, a tylko na wysokości niewielu posesji znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie domostw, w tym obok posesji pani Renaty i posesji następnej.

Ten problem mam od dawna, ale nasilił się od wiosny ubiegłego roku - mówi pani Renata. Chodzi o to, że sąsiad zatyka rów na swojej wysokości - trafiają tam kamienie, odpady roślinne, popiół, tak, że ciek staje się niedrożny, a woda, zwłaszcza po obfitszych opadach, trafia na ogród, łączkę przy posesji zdenerwowanej czytelniczki. - Boję się wiosennych roztopów, kolejnych opadów - mówi. Latem, na dnie nieczyszczonego, blokowanego rowu zalegają resztki organiczne, które gniją, a powstały szlam jest żródłem przykrego zapachu.



Pani Renata nie próbuje niczego załatwić z sąsiadem, bo twierdzi, że próba takiego porozumienia nie ma najmniejszych szans powodzenia. - To mój brat. Od lat się do siebie nie odzywamy. Ale poza tym, że to moja bliska rodzina, to jest to mieszkaniec, obywatel i powinien zachowywać się zgodnie z normami, a rolą samorządu jest pilnowanie porządki i przestrzegania zasad- ocenia Renata Bieraz. Wskazuje, że rów nie jest nigdy prywatną własnością, nawet jak przebiega przez prywatny teren. To obiekt hydrotechniczny o znaczeniu dla całej wspólnoty i tak należy podchodzić do sprawy. Dlatego, właśnie pani Renata swoje pretensje kieruje głównie w stronę UMiG Leśna.
- Wielokrotnie zwracałam się do gminnych urzędników, aby w jakiś sposób sprawę załatwili. Mogą to zrobić na dwa sposoby: albo "przenieść" rów na drugą stronę drogi na tym odcinku, albo zadbać o jego drożność - twierdzi pani Renata. Kobieta wskazuje ponadto, że pierwotna przyczyna kłopotów leży po stronie samorządu, bo bezsporne jest, że na gminnych mapach geodezyjnych rów melioracyjny leży po drugiej stronie drogi, a nie tu, gdzie fizycznie się znajduje. Zatem sąsiad, zasypując go może sobie twierdzić, że niczego złego nie robi, bo rowu w tym miejscu nie ma...
- Nie wiem, jak doszło do pomyłki na mapach. Przecież moja mama tu mieszkała od kilkudziesięciu lat i rów był zawsze w tym samym miejscu. Pewnie przy remoncie drogi ktoś był nieuważny i w dokumentacji nie uwzględnił faktu, że rów jest raz po jednej stronie raz po drugiej - domyśla się mieszkanka Pobiednej. Pisma Renaty Bieraz nie przynosiły specjalnego rezultatu. Urząd zaproponował zabudowanie rowu, ale brat pani Renaty nie zgodził się na takie rozwiązanie. Upierał się przy przeniesieniu rowu na drugą stronę ulicy. To jednak po remoncie drogi stało się niemożliwe, a to dlatego, że w ramach modernizacji drogi został uwzględniony jej lekki spadek właśnie w stronę rowu. Tym razem uwzględniono jego rzeczywistą lokalizację, a nie tę z dokumentacji.

Kolejne monity mieszkanki Pobiednej przyniosły umiarkowany efekt. - Wiem, że sąsiad dostał nakaz wyczyszczenia rowu, ale tego nie robi. Może usunął kilka kamieni, ale generalnie rów wciąż jest niedrożny, a ja coraz bardziej się boję deszczowej wiosny - mówi mieszkanka. Zagroziła nawet, że zatka rów na swoim odcinku, a wówczas woda poleje się drogą. Sąsiad Pani Renaty otrzymał kolejne wezwania do zrobienia porządku z rowem do końca stycznia, ale najwyraźniej bawi się z urzędnikami w kotka i myszkę. Na razie zapowiedź urzędników i policjantów, że sprawa trafi do sądu, pozostaje tylko retorycznym straszakiem. Tymczasem sprawa wydaje się jednoznaczna. Prawo wodne mówi o obowiązku utrzymania we właściwym stanie rowów melioracyjnych, ciążących na właścicielach i użytkownikach gruntów.
- Na podwórku, na posesji obok domu pani Renaty, zastałem jej brata.
- Usłyszałem, że rów jest z tamtej strony. Niech pan jedzie do Leśnej i się dowie - usłyszałem od niego. Zaprzecza, jakoby zasypywał rów, ale zapowiedział też, że nie pozwoli go czyścić. To jego teren a z map wynika, że żadnego rowu tu nie ma. W pismach do urzędu powołuje się na prawo własności i wytyka urzędnikom, że je ograniczają ("bezprawne zajęcie części działki"). Rozważa odwołanie się w tej sprawie do sądu. Przypomina, że rów miał być przełożony przy okazji remontu drogi (ze środków popowodziowych w 2014 r). Starał się o to, był gotowy oddać nawet kawałek gruntu, ale "nie było żadnego odzewu" ze strony gminy. Mężczyzna podkreśla, że cała sprawa nie ma żadnego kontekstu sąsiedzkiego.
- To sprawa z urzędem sąsiedzi mnie nie interesują - mówi krótko.
- Zachowanie państwa, którzy odmawiają utrzymania rowu w należytym stanie, jest niezrozumiałe. Kiedy kupowali nieruchomość wiele lat temu, znana im była sytuacja, a już na pewno wiedzieli, w którym miejscu jest rów melioracyjny - mówi Gabriela Pijanowska, zastępca burmistrza UMiG Leśna. Dodaje, że wobec wątpliwości wysuwanych przez sąsiadów pani Renaty, rozpoczęła się odpowiednia procedura w starostwie. Te ustalenia pozwolą niepodważalnie wskazać, jak należy interpretować całą dokumentację dotyczącą lokalizacji rowu, a co za tym idzie - przypisać odpowiedzialność za jego należyte utrzymanie.

Tekst i zdjęcia: (sad)
Źródło: Nowiny Jeleniogórskie nr 9/2018


Dołącz do nas



Tweetnij
Kalendarium
Czy wiesz, że...
Zdjęcie tygodnia
Pocztówka miesiąca
Informator SMS
Polecane linki




















Wszystkie materiały na tej stronie objęte są pełnym prawem autorskim,
osoby zainteresowane ich wykorzystaniem (w całości, lub części) proszone są o uprzedni kontakt z redakcją serwisu www.pobiedna.pl.


copyright © pobiedna.pl 2007-2018          Statystyki obsługuje system statystyk stat4u