23 listopada 2025 r.
Historia pałacu w Pobiednej, który stoi tu do dzisiaj sięga roku 1767, kiedy to
Adolf Traugott von Gersdorf polecił zburzyć poprzedni pałac i w tym samym miejscu wybudować nowy.
Był to już trzeci z kolei pałac wybudowany w tym miejscu. Pierwszy pałac, który został wybudowany przez
Hansa von Uchtritz w roku 1608 niestety przez nieostrożność służby podczas przygotowywania posiłku dla emigrantów religijnych przybyłych z Czech wybuchł pożar, który niestety strawił cały obiekt. Było to 2 sierpnia 1651 roku.
Niestety, historia lubi się powtarzać i 334 lata później, 23 listopada 1985 roku w pałacu ponownie wybuchł pożar. Na szczęście nie był to tak jak poprzedni drewniany obiekt i straży pożarnej w miarę szybko udało się opanować i ugasić pożar.
Podczas tego zdarzenia w pałacu w Pobiednej od wielu lat funkcjonował Państwowy Zakład Wychowawczy dla dziewcząt wraz ze Szkołą Zawodową. W zakładzie przebywało wówczas ok. 100 wychowanek i wielu pracowników: kierownictwo, nauczyciele, administracja, obsługa kuchni, pralni, konserwator, palacze i inni. Prawdopodobnie oficjalna przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez jedna z dziewcząt, która mimo zakazu paliła papierosa. Ogień wybuchł na piętrze prawego skrzydła w jednej z sal mieszkalnych dziewcząt tuż przed południem podczas zająć lekcyjnych. Po zauważeniu przez jedną z dziewcząt dymu na korytarzu wszczęto alarm i wszystkich ewakuowano. Niebezpiecznym momentem było gdy okazało się, że dwie z dziewcząt, które były w tym czasie chore zostały odcięte pożarem od pozostałej części budynku. Jednak szybko zorientowano się, że można do nich dostać się przez biuro księgowej i tamtędy bezpiecznie zostały ewakuowane. Nikomu podczas pożaru nic się nie stało. Wielu jednostkom straży pożarnej w tym
OSP Pobiedna, szybko udało się ugasić pożar i ogień nie zdążył rozprzestrzenić się na pozostałe pomieszczenia. W wyniku ognia zostało zniszczone pomieszczenie, w którym wybuchł pożar, strop nad nim i część dachu bezpośrednio nad tym pomieszczeniem. Większe szkody powstały w wyniku akcji gaśniczej i zalania wodą niemal całego skrzydła od strychu do piwnicy, ale na szczęście obiekt uratowano a szkody były do naprawienia.
Po pożarze zakład nadal funkcjonował do końca roku szkolnego ale w okrojonej formie. Ze 100 dziewcząt pozostało już tylko ok. 60-ciu. Po zakończeniu roku szkolnego zakład zlikwidowano. Dziewczęta przeniesiono do innych zakładów, a pracownikom zaproponowano odprawy albo zatrudnienie w innych placówkach.
Opracował: Leszek Bartnik na podstawie wspomnień byłych pracowników i mieszkańców Pobiednej. Szczególne podziękowania dla p. Teresy Kęski.
Jeśli posiadasz wspomnienia lub historie związane z tym tematem lub w ogóle z Pobiedną lub chciałabyś/chciałbyś zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: pobiedna@op.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz tekst do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami na temat Pobiednej, zapraszamy ponownie do naszego serwisu.