6 kwietnia 2026 r.
Kilka dni temu (4 kwietnia 2026 roku) spotkałem w Pobiednej grupę osób spacerujących po Pobiednej. Podczas rozmowy z nimi okazało się, że wśród nich są dzieci ostatniego pastora kościoła ewangelickiego w Pobiednej wraz z rodzinami.
Pani Friederike Ensslin tak samo jak jej brat Pan Albrecht Fiedler urodzili się w ówczesnym Meffersdorf. Pani Friederike w 1936 roku, a jej brat Pan Albrecht w 1943 roku. Cała rodzina pastora Pana Georga Fiedlera mieszkała w plebanii kościoła (Pfarrhaus) przy obecnej ul. Nowomiejskiej nr 27. Za domem mieli piękny ogród i podwórko, na którym spędzali mnóstwo czasu. Pani Friederike pamięta kościół gdy jeszcze był w bardzo dobrym stanie, aptekę, ratusz, poszczególne ulice i oczywiście szkołę, do której uczęszczała. Pan Albrecht niestety nie ma wspomnień związanych z miejscem urodzenia gdyż cała rodzina musiała opuścić Pobiedną gdy był jeszcze małym dzieckiem.
Podczas II Wojny Światowej ich ojciec został powołany do wojska i trafił na front we Francji. Po zakończeniu działań wojennych cała ich rodzina tak jak większość niemieckich rodzin musiała opuścić Pobiedną i Polskę. Pod koniec lipca 1946 roku zabierając ze sobą tylko osobiste i najpotrzebniejsze rzeczy opuścili dom i rodzinne strony. Udali się do Leśnej skąd w dalszą podróż pojechali pociągiem na zachód wgłąb Niemiec. Pani Friederike miała wówczas zaledwie zaledwie 10 lat.
Cieszą się, że ich ówczesny dom jest w bardzo dobrym stanie, jednak szkoda im rozebranego kościoła.
Powiedzieli mi, że nie jest to ich pierwsza wizyta w naszej miejscowości i przyjeżdżają tutaj z sentymentu i cudownych wspomnień związanych z okresem gdy tutaj mieszkali.
Leszek Bartnik